Moja koleżanka, ładna i zgrabna dziewczyna, wzięła sobie za męża karzełka na wózku niepełnosprawnego, z krótkimi nóżkami i pokrzywionego. Podobno miłość jest ślepa i nie wybiera, ale dla mnie taki związek jest trudny do zrozumienia.
Często spotykam takie pary, mężczyzna przystojny, wysoki i wysportowany, a dziewczyna pokraczna, niezgrabna i (to jest lekkie określenie) nieładna...