Reakcja części mediów i środowisk, które natychmiast ruszyły w obronie pomnika UPA w Dołhobyczowie, pokazuje coś bardzo niepokojącego: w Polsce wciąż łatwiej potępić sprzeciw wobec gloryfikowania banderyzmu niż jasno powiedzieć, kim byli sprawcy mordów na Polakach.
Nie ma naszej zgody na to, aby na polskiej ziemi stawiano na piedestale ludzi, organizacje i symbole związane z ideologią oraz formacjami odpowiedzialnymi za zbrodnie na ludności polskiej.
Ofiary Wołynia i Małopolski Wschodniej nie mogą być spychane na margines, podczas gdy ich oprawców próbuje się przedstawiać jako bohaterów walki narodowej.
Nie interesuje nas fałszywe „pojednanie” oparte na przemilczeniu zbrodni.
Nie interesuje nas polityczna poprawność.
Nie interesuje nas wybielanie OUN-UPA pod szyldem „trudnej historii”.
Najpierw prawda. Najpierw pamięć o Polakach. Najpierw szacunek dla pomordowanych.
Koniec z przyzwoleniem na banderyzm w Polsce.
Koniec z relatywizowaniem zbrodni.
Koniec z sytuacją, w której Polacy mają milczeć we własnym kraju.
Polska ziemia nie jest miejscem do gloryfikowania formacji odpowiedzialnych za mordowanie Polaków.
#Wołyń #Dołhobyczów #PamięćHistoryczna #Polska #Polacy #KonfederacjaKoronyPolskiej #KKP #GrzegorzBraun

1966
darek104 ...

Generalnie, to dziwna cisza zapanowała w światowej polityce. Zwykle to zapowiada jakąś niespodziankę.